Sztuka odpoczywania
Za nami wakacje, ale umówmy się – nie wszyscy wypoczęliśmy. 
Co więcej:  wiele osób czuje się po wakacjach gorzej niż przed. Dlaczego? Bo nie umiemy odpoczywać, mówią fachowcy. 

To niby takie proste – odpocząć. Położyć się na leżaku i po prostu być. Albo na kocu na plaży słuchać szumu fal i pokrzykiwania mew. Ale tak naprawdę niewiele osób to umie; odciąć się od stresów codzienności i pozwolić sobie na relaks. Normalnie funkcjonujący, zdrowy organizm potrafi zrobić to sam, tak,  jakby miał pstryczek – on i off. Po prostu działa w dwóch trybach – mobilizacji i regeneracji. Nasza wolna wola jest tu jednak przekleństwem, bo zmuszamy się do pracy i wysiłku nawet wtedy, gdy ze zmęczenia  ziewamy czy kleją nam się oczy. 

Mądrale z Ameryki, tym razem fizjoterapeuci NASA uznali po badaniach, że spadek energii występuje u ludzi po mniej więcej 90 minutach skupienia i koncentracji. Dlatego należy nam się wtedy chwila na nicnierobienie albo krótkie ćwiczenia fizyczne. Ale kto w ciągu dnia  ma na to czas, gdy kalendarz usiany jest spotkaniami, a w laptopie czekają trzy rozgrzebane projekty…

Jednak nie pozwalając  na odpoczynek, robimy sobie większą krzywdę niż myślimy. Nie dajemy naszemu organizmowi szansy na regenerację. A czym to w konsekwencji skutkuje? Tak, wszystkim tym, o czym pomyśleliście. Na szczęście sztuki odpoczywania można się nauczyć, mozolnie i konsekwentnie wprowadzając w życie nawyk. Aż w końcu sam organizm zaskoczy z powrotem do działania w dwóch trybach. Jak to zrobić ?
 
  • Ruch. Ruch. I jeszcze raz ruch. Zmuście się do niego, po prostu. Trzy razy w tygodniu po kilkanaście minut. Spacer, jogging, nordic walking. A tak naprawdę – cokolwiek. Po kilku tygodniach poczujecie różnicę. Nie tylko dlatego, że zdrowe zmęczenie jest krzepiące i daję satysfakcję. Ale też dlatego, że dzięki ruchowi uwalniamy endorfiny, a to te hormony, które sprawiają, że świat staje się zdecydowanie piękniejszy. No i pobudzamy krążenie, spalamy kalorie, wzmacniamy mięśnie…
     
  • Rozrywka. Hobby. Coś, co daje przyjemność. Pozwala oderwać się od obowiązków, powinności, codzienności. Umiejętność sprawiania sobie przyjemności to kolejna rzecz, której można się nauczyć, zaczynając od małych kroczków. Spraw, by stały się nawykiem.
     
  • Sen. I to nie cztery godziny na dobę, począwszy od trzeciej nad ranem.  Chodzenie spać między 21 a 22 to lepsza kuracja odmładzająca niż krem za pięć stów. Jeśli to poza zasięgiem, to chociaż spróbujcie kłaść się regularnie o tej samej porze, najlepiej grubo przed północą. Wtedy organizm najlepiej wypoczywa. 
     
  • Celebrujcie weekendy. Czyli – dajcie sobie luz. Nie ma nic gorszego, niż wolna sobota i niedziela z zegarkiem w ręce, bo zakupy, bo spotkanie, bo wizyta u cioci. Poleniuchujcie. Snujcie się z dziećmi w pidżamach przez cały dzień. Pograjcie w makao. Dajcie sobie i bliskim prawo do odpoczynku. Zasłużyliście ;)

Dobra Energia na stoku Czego unikać, a co warto zjeść?
Jak szybko uzupełnić energię?
Sztuka odpoczywania Za nami wakacje, ale umówmy się – nie wszyscy wypoczęliśmy.